| Momo | "Są różne szkoły [jazdy]"
» Nie Cze 25, 2006 8:14 |
|---|---|
|
Koniuszy Dołączył: 04 Lis 2005 Pochwał: 1 Posty: 635 Skąd: Warszawa Status: Offline |
Zakładam ten temat, aby można było powymieniać się różnymi metodami jazdy. Każdy instruktor ma bowiem swoje metody, czasem identyczne do powszechnych, czasem zupełnie inne i sprzeczne z nie jedną książką autoryteta. Ostatnio jeździłam w przeróżnych stajniach, z różnymi instruktorami. Prawie każdy uczy czego innego w inny sposób z różnym skutkiem. 1. Słynne trzymanie kolan i ściskanie boki konia kolanami ile nam sił starczy, bo to nam ma zapewnić bezpieczeństwo itd. - Kolana mają delikatnie przylegać, ale ten przyleg ma być efektem prawidłowego ustawienia nogi i stopy. Konatkt kolana z poduszkami ma być stały, ale bardzo delikatny. Jeździec utrzymuje się w siodle dzięki i tylko przez balans. - Tak jak druga metoda, tylko kolana 'pracują' i w czasie ruchu konia przylegają do siodła i delikatnie się odchylają w rytm kroków wierzchowca. Uzależnione jest to od ruchu przednich kończyn - gdy noga stawia krok, koń się 'zwęża', gdy noga się cofa (a raczej druga stawia krok), koń się 'pogrubia' (pogrubienie i zwężenie występuje tylko z jednej strony). W momencie pogrubienia kolano jeźdźca ma kontakt z koniem, w momencie zwężenia odpowiednie kolano traci kontakt. W tym momencie cały czas kontakt z koniem ma zawsze chociaż jedno kolano. Ruchomość jest konieczna - stały kontakt wymaga miarowego świadomego ściskania kolanami boków konia. Osobiście uważam, że słuszna jest ostatnia metoda. 2. Parada, taka prosta rzecz, a jednak... Zawsze byłam uczona, że wodze podczas zatrzymania mają wzmocnić działanie równocześnie (pomijając łydki i krzyż). - Nie dawno pewna instruktorka, kazała mi działać wodzami osobno... Tzn. pierwsza działa wodza zewnętrzna, druga wewnętrzna, a potem wzmacnia się działanie zewnętrznej wodzy. Uzasadnienie - koń stawia nogi po kolei, a nie jednocześnie, najpierw jest zewnętrzna noga, potem wewnętrzna noga. ;)Muszę przyznać, że konie rzeczywiście lepiej reagują na tą drugą metodę. 3. Zmiana nogi konia nad przeszkodą. Zawsze uczono mnie, żebym zmieniała pomoce NAD przeszkodą. Czasem się udowało, czasem nie zdążałam. http://momolandia.blog.onet.pl - zapraszam |
|
|
|
| Momo |
» Pon Cze 26, 2006 8:19 |
|---|---|
|
Koniuszy Dołączył: 04 Lis 2005 Pochwał: 1 Posty: 635 Skąd: Warszawa Status: Offline |
No niestety to przeceniane zewnętrznej formy dosiadu (położeniu poszczególnych cześci ciała) i zapominanie, że dosiad ma jeszcze trzy bardzo ważne elementy: rozluźnienie, równowaga, podążanie za ruchem konia. Jakby się ktoś jeszze uparł można wymienić wyczucie jeździeckie. Niestety większość trenerów zadowala się 'prawidłowym' posadzeniem jeźdźca w siodle. http://momolandia.blog.onet.pl - zapraszam |
|
|
|
» Forum
» Dyskusje na poziomie
» "Są różne szkoły [jazdy]"
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum

